fot: google.com
W pierwszej połowie 2015 roku udało mi się spełnić dwa z
moich „podróżniczych” marzeń. Niestety nie te największe, ale postawione dość
wysoko na mojej prywatnej liście (która swoją drogą przestaje być prywatna,
skoro się nią z Wami dzielę ;)).
Tak jak pisałam już wcześniej tutaj: KLIK! marzył mi się paryski Disneyland (w
zasadzie marzy mi się bardziej ten na Florydzie, ale od czegoś trzeba zacząć) i
w czerwcu to marzenie zostało zrealizowane!


