Paryskie Ogrody
Na pewno wielu z Was z
początkiem nowego roku zaczęło snuć plany i układać w głowie postanowienia
noworoczne.
Mnie również przeszło to
przez myśl, ale po krótkich przemyśleniach wybiłam sobie ten pomysł z głowy i postanowiłam
jedno: NIE POSTANAWIAM NIC.
Powód jest bardzo prosty:
jeszcze nigdy nie udało mi się zrealizować żadnego postanowienia w 100%, wiec
wole nie tracić na nie czasu i przeznaczyć go na coś przyjemniejszego.
Zresztą styczeń nie różni
się niczym od pozostałych 11 miesięcy roku, wiec jest szansa, ze coś wpadnie mi
do głowy później – obym tylko nie musiała się niczego wyrzekać i z niczego
rezygnować!
Co jest fajniejsze od
postanowień noworocznych? Realne plany!

